RSS
środa, 27 kwietnia 2011

Jako, że audiobooki są względnie nowatorskim towarem na rynku (w postaci elektronicznej, którą znamy obecnie) więc nie zdążyły jeszcze stać się standardem. Dlatego też jak w przypadku każdej innowacji mają one swoich zagożałych fanów oraz bezwzględnych oportunistów. Jak zazwyczaj bywa, w takiej sytuacji zarówno jedna jak i druga strona mają swoje racje. Jak wyglądają argumenty za i przeciw w przypadku książek do słuchania?

Zwolennicy mówią:

- można je zabrać ze sobą praktycznie wszedzie, nie obciażając przy tym rąk ani nie angażując wzrok,

- pozwalają na produktywne spędzenie czasu w tranwają bądź autobusie,

- publikacje są dostępne natychmiastowo po ich zamówieniu (nawet do kilku sekund),

- ułatwiają poznawanie treści danej książki osobom, które nie lubieją czytać lub są niewidome.

Przeciwnicy mówią:

- audiobooki zatracają wyjątkową atmosferę towarzyszącą czytaniu lektury – wielu ludziom to właśnie ona sprawia, iż kochają czytać codzienne nowe powieści,

- rozpraszają uwagę podczas prowadzenia samochodu bądź utrudniają docieranie dźwięków ewentualnych zagrożeń podczas słuchania ich na ulicy,

- brak odpowiedniej koncentracji na słuchanej treści,

- dość wysoka cena w stosunku do formatu (kupując papierową książkę dostaje się pięknie oprawiony i często graficznie przygotowany wolumin).

Trudno jest kwestionować, którekolwiek z wyżej wymienionych osądów. Prawda jest jednak taka, że każdy jednostkowo zdecyduje, czy słuchanie książki jest dla niego lepsze i przyjemniejsze. Jeśli ktoś nie czuje książek audio, to po prostu sięga po tradycyjne wydanie. Pewne jest to, że upowszechnienie książek w formie mp3 wielu ludziom w dużej mierze uprościło i umiliło życie.